Rozdział 1
*oczami
Jessie*
Wbiegłam
do pokoju Ellen . Smacznie spała. Chwyciłam poduszkę i rzuciłam w przyjaciółkę
.
- Wstawaj
! Śniadanie na stole ! - zaśmiałam się widząc jej minę .
- Daj
spokój jeszcze jest noc .- wymamrotała Ellen i znów położyła głowę na poduszce.
- No chodź
. Ja za chwilę idę na próbę . -
odpowiedziałam szeroko się uśmiechając.
- Co ci
dziś tak wesoło ? - zapytała przyjaciółka podnosząc się z łóżka.
- Taylor
powiedziała , że chce mi dziś powiedzeć coś ważnego . Nie mogę sie doczekać ! - wykrzyknęłam
ucieszona i wyszłam z pokoju Ellen .
Zeszłam na
dół i usiadłam przy stole . Ciekawe co chce mi powiedzieć Taylor . Wiem , że na
pewno mnie nie wyrzuci , sama mi to
powiedziała . Może dojdzie ktoś nowy do
chórku ? Po chwili do kuchni weszła
Ell.
- Masz na
dzisiaj jakieś plany ? - zapytałam gdy usiadła przy stole .
- Chyba
pójdę do Matt'a i może potem przyjdziemy tu . Nie wiem ... - odpowiedziała
jedząc jajecznicę .
- Dobra ,
to ja już będę się zbierać . - wstałam i wzięłam torbę .
-
Powodzenia. - odpowiedziała Ellen
Wyszłam z
naszego mieszkania i włożyłam do uszu słuchawki. Słuchałam We Are Ever Getting
Back Together . Szłam do studia pieszo ,
ponieważ było blisko . Szłam powoli patrząc na śpieszących się gdzieś ludzi .
Po co oni się tak śpieszą ? Jak są spóźnieni to będą spóźnieni tak czy siak .
Przede mną szła kobieta trzymając za rękę dziewczynkę . Ta mała próbowała
wyrwać rękę z uścisku mamy . Płakała . Krzyczała . Przymknęłam oczy i głośno
westchnęłam . Ta dziewczynka nie zdawała sobie sprawy z jednego. Z tego, że
kiedyś zabraknie jej mamy . Że zostanie na tym świecie sama , tak jak ja .
Naszczęście znajdowałam się już przed studiem więc nie musiałam myśleć o
rodzicach . Gdy weszłam do środka zobaczyłam menadżerkę Taylor - Joahnnę, która
rozmawiała przez telefon . Gdy mnie zobaczyła pokazała na drzwi , na znak, że
mam wejść . Zdjęłam płaszcz i cicho uchyliłam drzwi . Na kanapie siedziała
Taylor popijając kawę .
- Cześć
Jessie . - powitała mnie z uśmiechem .
- Witaj
Tay. - usiadłam koło niej .
- I jak
myślisz , co ja chcę ci powiedzieć ? - zapytała mnie wokalistka
-Nie mam
pojęcia , ale jestem bardzo ciekawa. - odpowiedziałam.
- No
dobrze , nie będę cię już męczyć . Wiesz , że bardzo cię lubię i uważam , że
masz niesamowity głos - zaczęła.
Zarumieniłam
się .
- Dlatego
razem z Joahnną postanowiłyśmy, że zaśpiewasz ze mną w duecie na koncercie w
Londynie . - dokończyła Taylor .
Otworzyłam
szeroko oczy . Tego się nie spodziewałam .
- Naprawdę
? - zapytałam z niedowierzaniem .
- Tak .
Cieszysz się ? - uśmiechnęła się .
- Dziękuję
, dziękuję , dziękuję ! - przytuliłam się do dziewczyny.
- Cieszę
się , że ze mną wystąpisz. Dziś nie będzie próby . Jesteś wolna . - powiedziała
Tay gdy już uwolniła się z mojego uścisku.
- Dziękuję
jeszcze raz ! - powiedziałam i wyszłam ze studia.
Aaaahhh,
życie jest takie piękne ! Nareszcie, nareszcie moje marzenie się spełni
.Wystąpię na wielkiej scenie u boku Taylor Swift. Już to sobie wyobrażam :
tłumy fanów krzyczą na nasz widok i śpiewają razem z nami .
Tak
rozmyślając szłam wolnym krokiem cicho nucąc pod nosem . Byłam w całkowicie
innym świecie. Przez to nie zauważyłam , że "wpadłam" pod nogi
jakiemuś chłopakowi.
-
Przepraszam , nie patrzałam przed siebie . -
odparłam ze śmiechem gdy podniosłam się z ziemi i spojrzałam na chłopaka .
_______________________________________________
Okeeeeeeeeej , mamy pierwszy rozdział :D Liczę na komentarze :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz